20.12.15

Le Palais Vintage – recenzja kolejna




Korzystając z 11.11, czyli wielkich obniżek na aliexpress zdecydowałam się na zakup kolejnej rzeczy od Le Palais Vintage. O ile z poprzedniego zakupu byłam w 100% zadowolona to teraz mam parę uwag.


   Zamówiłam wdzianko, na które składa się: spódnica ołówkowa, żakieto-kimono-nietoperz i pasek.
Z początku miałam wątpliwości, czy Le Palais Vintage na Ali, to rzeczywiście to samo Le Palais Vintage co na taobao, ale produkt ma te same metki i przyszedł z tego samego adresu, więc nie jest to podróbka.



Co do mnie przyszło?  O ile na zdjęciach tkanina prezentuje się jak jakaś wariacja na temat satyny, albo innego lśniącego materiału, to w praktyce jest to zamsz. Taki lekko włochaty i całkiem cieplutki. Podszewka jest poliestrowa, śliska. Mimo tego, że materiał odbiega od tego, co widzimy na zdjęciach jest bardzo solidny, co można zaliczyć na plus. Kolor jest bardziej morski niż zielony. 

Przejdźmy jednak do kroju ciuszka. Tu zaczynają się pewne schody. Góra zupełnie nie wygląda tak, jak na modelce. Przede wszystkim dość dziwacznie układają się rękawy, nie da się zrobić nimi efektu bufki, bo ich obwód jest za duży i opadają. Ułożenie ich jest dość kłopotliwe i powiem szczerze, że niezbyt to ogarniam. Da się jednak nosić je rozwinięte, jak i zwinięte. Możliwości manipulacji jest sporo, ale raczej na efekt z sesji zdjęciowej nie ma co liczyć. Materiał na taki manewr jest za gruby! Żakiet-nietoperz nie ma żadnych guzików, lepiej nosić pod nim podkoszulek, w razie, gdyby pasek się nieco poluzował. 

Spódnica ołówkowa jest zwyczajna, solidna, z rozcięciem z tyłu, które nie jest zbyt głębokie, ale nie krępuje ruchów. Akurat w spódnicy ciężko coś popsuć, jest po prostu ładna. Tak samo sprawa ma się z paskiem.

Czy jestem zadowolona?
Tak, chociaż miałam inne wyobrażenie o zamawianym zestawie, to moim zdaniem wygląda on na tyle dobrze, że nie zwróciłabym go, a przede wszystkim jest cieplejszy i wygodniejszy niż się spodziewałam. Nie polecałabym go jednak osobom, które chcą mieć dokładnie to, co widoczne jest na zdjęciach promocyjnych. 
  Inną sprawą jest, że będę podchodzić z rezerwą do kolejnego zamówienia z Le Palais Vintage, o ile ich sukienki o wąskim kroju i bez draperii to raczej gwarancja dobra, to wszelakie "lejące" się rzeczy mogą wyglądać zupełnie inaczej niż na zdjęciu promocyjnym. 

6 comments:

  1. To kwestia ułożenia materiału do sesji :) pewnie układali zakładkowo materiał pod paskiem, żeby się trzymał :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak na marylin, zszywali na ciele. :D

      Delete
  2. Ja na Aliexpress zamówiłam tę sukienkę http://www.aliexpress.com/item/FREE-SHIPPING-Le-Palais-Vintage-Limited-elegant-Retro-Blue-fold-butterfly-collar-slim-dress/2044041145.html i chociaż materiał był dobrej jakości, to za nic nie chciał się ułożyć (góra) jak na zdjęciu. W związku z tym zaczęłam wątpić, czy to na pewno ta marka. Z drugiej strony na sesjach z ubraniami można robić cuda - pospinać itp. Ale nie byłam zadowolona i nie skusiłam się na następny produkt.

    ReplyDelete
    Replies
    1. O widzisz, to ciekawe. Ja specjalnie sprawdzałam, bo jedna dziewczyna pislala mi, ze na ali to moze nie byc prawdziwy palais vintage. Ale przyszlo z tego samego miejsca i od tej samej osoby co moj zakup z taobao, wiec na to wyglada, ze ubrania od nich to hit or miss, albo na ali ląduje najgorszy badziew, a najlepsze ciuchy ładują na taobao. ;)

      Delete
  3. Moim zdaniem ładniejszy niż na zdjęciach ♡ może dlatego że nie lubię błyszczących ubrań ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :D tez mi sie podoba taki nielśniący

      Delete