16.10.17

Gdzie powstają retro-ubrania - tabela

    Nosiłam się od dłuższego czasu ze sporządzeniem wykazu, który obrazowałby, gdzie produkują swoją odzież retro marki. Oczywiście trudno byłoby ująć je wszystkie, więc stopniowo będę ten wykres uzupełniać, mam nadzieję także, że z Waszą pomocą. Jakoś niecały rok temu postanowiłam sobie, że będę unikać chińszczyzny (czy szerzej wyrobów z krajów rozwijających się), która nie pochodzi z małych, lokalnych firm (jak La Palais Vintage, w którym fasony może nie są dla mnie, ale ich produkty są dobre jakościowo i nie powstają w sweatshopach). Tak można żyć bez Aliexpress.
Ilustracja z katalogu mody z wczesnych lat trzydziestych, który zakupiłam na Targu Staroci w Świdnicy u bardzo miłej pani

15.10.17

Mój Vintage - Pamiątka z Sycylii

Mówi się, że są osoby torebkowe, apaszkowe i miłośnicy butów. Tak się składa, że nie należę do żadnej z grup, ale od czasu do czasu uda mi się coś upolować, tak jak ostatnio w Świdnicy, gdzie do zakupów w gratisie otrzymałam piękną apaszkę z lat pięćdziesiątych. Suwenir z Sycylii

14.10.17

Targi Kogel-Mogel w Krakowie

Dawno, dawno temu, dostałam zaproszenie od Cherry Bee żeby stawić się na krakowskich targach vintage o malowniczej nazwie Kogel-Mogel i tam dać wykład o datowaniu ubioru.
Moje włosy dawno nie wyglądały gorzej, niż podczas targów :D - wraz z Kasią i Pauliną

4.10.17

Mój Vintage - Driada

Co to za suknia! Od czasu do czasu pozwalam sobie na małą ekstrawagancję jaką są łowy na Etsy.com, gdzie roi się od pięknych sukni z lat czterdziestych. Jedną taką udało mi się upolować jakieś dwa tygodnie temu.

22.9.17

4 inspirujące vintage instagramy, które musicie znać

Mamy wyjątkowo nieurokliwy początek jesieni, która wydaje się, że przyszła trochę za wcześnie. Aura raczej nie zachęca do spacerów i przebywania na świeżym powietrzu. Być może tak jak ja, siedzicie chorzy w łóżeczkach i najchętniej poserfowalibyście w nieznane zakątki internetu? Podzielę się z Wami paroma instagramami, które warto znać.

vintage_egyptologist - zniewalająca miłośniczka Starożytnego Egiptu i pierwszych dekad XX stulecia z naciskiem na lata dwudzieste. Prócz zdecydowanie pozytywnych doznań estetycznych, na jej instagramie przeczytać można wiele interesujących notek o tematyce archeologicznej.


20.9.17

[Nie do końca] Mój Vintage - Różowe paski

Ta całkiem urocza sukieneczka należy do Kasiełę, a od czasu do czasu mam okazję ją założyć. Udało się nam ją upolować na OLX już w lato, jednak dopiero teraz, dzięki siedzeniu na L4, mam trochę więcej czasu żeby coś o niej napisać.

17.9.17

Mój Vintage - Horrockses w paski

      Horrockses. Brytyjska bawełna, żywe wzory, rozkloszowane sukienki. Niby proste i wpisujące się w trendy lat pięćdziesiątych, ale mające w sobie to coś. Marzenie wielu kolekcjonerów vintage. Jakby ktoś mi powiedział, że będąc na wycieczce w Świdnicy i pokazując mojemu tatełę uroki Dolnego Śląska, trafię w lumpeksie, do którego weszłam od niechcenia, sukienkę z Horrockses uznałabym to za miły sen. Tak jak kiedyś śniłam o lolicim brando, w podrzędnych, zgierskich second-handach. Ale błękitna, pasiasta sukienka nie była jedynie mrzonką, ale rzeczywistością, która kosztowała mnie 15 złotych.