15.10.17

Mój Vintage - Pamiątka z Sycylii

Mówi się, że są osoby torebkowe, apaszkowe i miłośnicy butów. Tak się składa, że nie należę do żadnej z grup, ale od czasu do czasu uda mi się coś upolować, tak jak ostatnio w Świdnicy, gdzie do zakupów w gratisie otrzymałam piękną apaszkę z lat pięćdziesiątych. Suwenir z Sycylii

14.10.17

Targi Kogel-Mogel w Krakowie

Dawno, dawno temu, dostałam zaproszenie od Cherry Bee żeby stawić się na krakowskich targach vintage o malowniczej nazwie Kogel-Mogel i tam dać wykład o datowaniu ubioru.
Moje włosy dawno nie wyglądały gorzej, niż podczas targów :D - wraz z Kasią i Pauliną

4.10.17

Mój Vintage - Driada

Co to za suknia! Od czasu do czasu pozwalam sobie na małą ekstrawagancję jaką są łowy na Etsy.com, gdzie roi się od pięknych sukni z lat czterdziestych. Jedną taką udało mi się upolować jakieś dwa tygodnie temu.

22.9.17

4 inspirujące vintage instagramy, które musicie znać

Mamy wyjątkowo nieurokliwy początek jesieni, która wydaje się, że przyszła trochę za wcześnie. Aura raczej nie zachęca do spacerów i przebywania na świeżym powietrzu. Być może tak jak ja, siedzicie chorzy w łóżeczkach i najchętniej poserfowalibyście w nieznane zakątki internetu? Podzielę się z Wami paroma instagramami, które warto znać.

vintage_egyptologist - zniewalająca miłośniczka Starożytnego Egiptu i pierwszych dekad XX stulecia z naciskiem na lata dwudzieste. Prócz zdecydowanie pozytywnych doznań estetycznych, na jej instagramie przeczytać można wiele interesujących notek o tematyce archeologicznej.


20.9.17

[Nie do końca] Mój Vintage - Różowe paski

Ta całkiem urocza sukieneczka należy do Kasiełę, a od czasu do czasu mam okazję ją założyć. Udało się nam ją upolować na OLX już w lato, jednak dopiero teraz, dzięki siedzeniu na L4, mam trochę więcej czasu żeby coś o niej napisać.

17.9.17

Mój Vintage - Horrockses w paski

      Horrockses. Brytyjska bawełna, żywe wzory, rozkloszowane sukienki. Niby proste i wpisujące się w trendy lat pięćdziesiątych, ale mające w sobie to coś. Marzenie wielu kolekcjonerów vintage. Jakby ktoś mi powiedział, że będąc na wycieczce w Świdnicy i pokazując mojemu tatełę uroki Dolnego Śląska, trafię w lumpeksie, do którego weszłam od niechcenia, sukienkę z Horrockses uznałabym to za miły sen. Tak jak kiedyś śniłam o lolicim brando, w podrzędnych, zgierskich second-handach. Ale błękitna, pasiasta sukienka nie była jedynie mrzonką, ale rzeczywistością, która kosztowała mnie 15 złotych.

15.9.17

Mój Vintage - Srebrna Łączka

Dziś zakup niespodziewany, acz całkiem udany. Kosztował mnie 14,99, z wysyłką chyba 22 złote. Trochę się przy nim napracowałam, ale teraz naprawdę nieźle się prezentuje.