![]() |
| Ilustracja z magazunu Praktische Mode - rocznik 1941 |
10.9.17
Vintage Trauma - Pierzemy wiskozę
Udało nam się upolować piękną sukienkę z lat czterdziestych, która nie nadaje się do noszenia: jest brudna, szara, śmierdzi second-handem, albo jest nasączona deratyzatorem. Co robić: Prać czy nie prać?
8.9.17
Zamówienie z Besame
Kiedy tylko dotarły do mnie wieści, że Besame zaczęło wysyłać swoje produkty na cały świat niezwłocznie zebrałam się za tworzenie wishlisty i zakupienie trzech produktów, które bardzo chciałam przetestować.
7.9.17
Mój Vintage - Ślubna z Halle
To było prawdziwe znalezisko. Perła nad perły. W jednym z halleńskich second-handów, w którym da się złowić prawdziwe cuda za bardzo rozsądną cenę, udało mi się upolować prawdziwe skarby. Prócz koszuli z początku XX wieku, najpiękniejszym łupem była ta o to suknia:
19.8.17
"Style me Vintage: Hair" Belinda Hay
Style me Vintage to seria dość krótkich, ale bardzo ładnie wydanych książeczek poświęconych różnym zagadnieniom związanym ze stylem vintage: od ubrań, przez konkretne epoki, śluby, make-up, aż po sam czubek głowy, na którym najczęściej rosną włosy. Style me Vintage: Hair autorstwa Belindy Hay traktuje właśnie o tym, a konkretniej o fryzurach z minionych epok. Czy jednak jest to absolutny must-have?
17.8.17
Krótkie wczasy
15 sierpnia (podobnie jak 11 listopada) jest dla mnie coroczną okazją do tego, by uciec do jakiegoś niemieckiego archiwum, najlepiej niewielkiego. W tym roku padło na Miśnię, jako, że złożyło się na to szereg czynników: miało być tanio, bo pod koniec miesiąca jadę z Kasią do Halle i Berlina, a samo archiwum jest czynne jedynie we wtorek, w bardzo specyficznych godzinach.
13.8.17
Ludzie z Dolnego
Jak to jest. Człowiek rodzi się w takim Zgierzu, siedzi tam 20-parę lat, zakochuje się na Dolnym Śląsku, wyprowadza się tam, zwiedza ile może, jest zachwycony i wszędzie spotyka tych samych malkontentów, którzy bezskutecznie próbują obrzydzić wyjazd.
3.8.17
Mój Vintage - Bawełniana Niezapominajka
Od razu wpadła mi w oko. Dość niepozorna, bez jednego guzika z pękniętymi szwami. Ale ten kolor, ten kołnierz i piękny tył. Po prostu musiała być moja i cena nie grała roli.
Subscribe to:
Posts (Atom)






