12.11.17

Kapelusz z Schlözerovej 1

Co miesiąc jeżdżę z Kasiełę na Targ Staroci w Świdnicy. To bardzo wyjątkowe miejsce, gdzie obok taniochy i tandety da się wygrzebać prawdziwe skarby. Niektóre z bardzo bogatą i bardzo tragiczną historią.

   Taką rzeczą jest przedziwny kapelusz, toczony kręgiem ze sterczących piór. Gdy zaniosłam go do modystki westchnęła tylko: Takich piór już się teraz nie używa. Rzecz wyjątkowa. Z metką, która informuje o pochodzeniu:
Zakład Mia, Praga XII, Schlözerova 1 Telefon 535-24 - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że nakrycie głowy powstało pomiędzy 1940 a 1945, w tak zwanym Protektoracie Czech i Moraw, bowiem tylko wówczas ulica nosiła taką nazwę. Kapelusz miał nieco uszkodzoną taśmę rypsową, zaniosłam go więc do modystki. Na zdjęciu powyżej widzicie już stan po naprawie. Cały dzień nurtowała mnie jednak metka. Zguglowałam sobie adres i nie znalazłam nic o zakładzie modniarskim Mia. Natomiast bardzo wiele dowiedziałam się o żydowskich mieszkańcach ulicy Schlözerovej. 130 osób, w okresie niemieckiej okupacji, zostało przez nazistów przewiezionych do obozów zagłady i zamordowanych. Od maleńkich dzieci, najmłodsze miało 4 lata, do osób w zaawansowanym wieku (najstarsza urodziła się w połowie XIX stulecia). 130 osób, na jednej ulicy. W kamienicy, gdzie mieścił się zakład żyła Emilie Jelinkova, która została zamordowana w Malym Trostinecu przez nazistów. Z transportu z Terezina było 1000 osób. Przeżyły 2. Jej sąsiadem był urodzony w 1888 roku Rudolf Frisch, który do Teresina został wysłany w kwietniu 1942, udało mu się tam dożyć do grudnia. Został zamordowany. Pod numerem 6 mieszkał za to urodzony w 1876 roku Oskar Baum, który 12 lutego 1942 roku, którego naziści wysłali to Terezina, gdzie zginął 10 kwietnia.
źródło: holocaust.cz
To młodziutka Doris, która została zamordowana w Rydze, miała kilkanaście lat. Całkiem normalna dziewczynka, którą jakaś banda pacanów uznała za "przedstawicielkę złej rasy", "wroga narodu" i skazała na śmierć.

źródło: holocaust.cz
Pod numerem 16 mieszkał mały Ivan Fink z mamą. Miał 6 lat jak go zabito. Ostatni rok z kawałkiem, swojego króciutkiego życia spędził w Terezinie i Auschwitz. Czym zawiniło to uśmiechnięte dziecko?

źródło: holocaust.cz
   To mama Ivana, Marie. Zginęła, podobnie jak jej dziecko. Trudno sobie wyobrazić, jakie dramatyczne chwile spędzili w kolejnych obozach.
  Mogłabym mnożyć przypadków, na holocaust.cz znajdziecie ich wszystkich, gdy w bazę danych wklepiecie nazwę ulicy. 130 niepotrzebnych śmierci, w imię totalnie abstrakcyjnej ideologii, wynoszącej na piedestał równie abstrakcyjne poczucie wyższości z powodu przynależności do narodu.
  Z tej całej tragedii ocalał kapelusz z piórami, któremu oderwał się kawałek rypsu. Okazał się trwalszy od 130 ludzkich istnień. Jest takim gorzkim świadectwem, ciężarem historii, który czasem zakładam na swoją głowę i na który patrzę każdego dnia wstając.
 Miałam go na sobie w dzień rocznicy Nocy Kryształowej - koszmarnie niepotrzebnego pogromu, który pchnął nazistów na drogę ciągłego zaostrzania polityki antyżydowskiej. Miałam go też na sobie w dzień Dnia Niepodległości, kiedy na ulice większych, polskich miast wylegli ludzie, którzy z dumą noszą bannery z hasłami o wielkiej, białej rasie... Którym we Wrocławiu, gdzie podczas Nocy Kryształowej działy się rzeczy naprawdę koszmarne, przewodziła kreatura, która spaliła kukłę wyglądającą jak karykatura z Der Stürmer i eks-kapłan, który zdaje się być reinkarnacją Alberta Hartla. A to wszystko w imieniu prawa. Czy ci ludzie spojrzeliby w oczy Doris, małego Ivana i jego mamy Marie, bez poczucia wstydu?

5 comments:

  1. Przeczytalam wzruszona ... Ja-zona Niemca z przydomkiem von, a takze chrzesnica Dany. Dany, ktora ma jako meza niemca, ktory musial uciekac z Wroclawia. Jego brat zginal w Normandii,a wujek byl zydowskiego pochodzenia. Tylko z opowiesci Arno wiem, ze we Wroclawiu byl odgrodzony plac gdzie przebywali zydzi przed wysyka do obozow. Arno jako 9letni urwis zanosil chleb wujkowi. Na malego chlopca nikt nie zwracaluwagi. Ktoregos dnia wujka juz nie znalazl a takze rodziny swojego przyjaciela z pietra. Terazniejszosc mnie przeraza .... My Polacy, ktorzy widzielismy to wszystko, to czym jest nazizm stajemy sie wzorem dla nazistow na Swiecie. Jakie to smutne

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mnie wzrusza zawsze, że pomimo takich zażyłości historycznych ludzie nie zważają na jakieś abstrakty typu przynależność narodowa, czy etniczna i razem budują przyszłość, nie zapominając o wydarzeniach z przeszłości. Życzę całej Waszej rodzinie wszystkiego najlepszego! Inni ludzie powinni brać z Was przykład.

      Polscy faszyści, którzy coraz dumniej podnoszą puste łebki i wrzeszczą o białej rasie, nie potrafią zrozumieć, że tkwią pośród totalnie abstrakcyjnych pojęć, które ludzkość ukuła w dobie kiełkującego romantyzmu i wówczas też powinna je zostawić w spokoju. Czym jest ten mityczny naród? Kto jest prawdziwym Polakiem? Będą jak esesmani, patrzeć każdemu w drzewo genealogiczne do wojny trzydziestoletniej, czy jeszcze dalej?
      Część mojej familii w XIX wieku pochodziła z Austrii, inna, pochodząca spod Ozorkowa, miała paru Niemców w rodzinie. To co, jestem Polką czy nie? Moja babcia, urodziła się na terenie Niemiec, w polskiej rodzinie, no ale w papierach miejsce urodzenia poza granicami kraju. Pasuję na Polaka wytycznymi tych niesympatycznych łysych panów?
      Zapewne nie, bo sama jestem zafascynowana kulturą, muzyką, architekturą, kuchnią i historią Niemiec i Czech. Nie spełniam ich wyśrubowanego wymogu: "Chłopak, dziewczyna = normalna rodzina", nie przepadam za "typowo polskim", bo pochodzącym z Austrii, schabowym i nie uważam, że "WIELKA BIAŁA CHRZEŚCIJAŃSKA POLSKA ZBAWI ŚWIAT".... bo nie zbawi, nie ma ani możliwości dyplomatycznych, ani gospodarczych, ani nawet kulturalnych. Niestety, ale ci ludzie, to efekt edukacji... która stawia na to, że wojny są spoko, bo to możliwość pięknej śmierci za ojczyznę i mordowania jakiś wyimaginowanych wrogów - ludzi takich jak my, którzy mają rodziny, pasje, plany. Ale narodowcy siedzący w jaskiniach z konstruktów tego nie widzą.

      Delete
  2. Polecam lepiej zapoznać się z osobą ks. Jacka, zanim użyje Pani po raz kolejny tak okrutnego porównania. Jestem pewna, że nie tylko spojrzałby on w oczy prześladowanych, a co więcej - udzielił im pomocy.
    Pozdrawiam serdecznie z Wrocławia!

    ReplyDelete
  3. Polecam zapoznać się ze stroną internetową PANA (już nie księdza :P) Jacka oraz jego kanału na serwisie youtube, zanim będzie próbowała bronić Pani tak podłej persony. Jestem pewna, że po lekturze takich treści (nawet nie wiem, co zacytować, bo wszystko jest mocne ale moje ulubione xD: "Talmud jest księgą pełną nienawiści, służy wynaradawianiu, niszczeniu Kościoła" xDDDDDDDDD "Islam maszeruje ramię w ramię z marksistami" " Po pierwszym spotkaniu we Wrocławiu myślałem, że może po prostu Joanka miała gorszy dzień. Jak to kobiety… " xDDDDDD) zrozumie Pani, że język, którego używa jest równie paskudny, co jego charakter i nikomu nie udzieliłby pomocy. Chyba, że byłby biały. I miał na kapie wielką czarną swastę. Srsly. Przecież to są tylko cytaty znalezione podczas 5. minut browsowania jego pożal się boże bloga, a przypominają nagłówki jakiegoś nazistowskiego pisma... naprawdę chce Pani bronić kogoś, kto obecnego papieża, któremu ślubował posłuszeństwo, nazywa arcydiabłem? xD Kto w tak pogardliwy sposób wypowiada się o kobietach?
    Pozdrawiam Panią też serdecznie i naprawdę, mam nadzieję, że przejrzy Pani na oczy. Bo Międlar nie bez powodu na blogu żebrze o hajs. On nie chce pracować, nie chce się dostosować do wymogów społeczeństwa, chce tylko pluć swoim jadem na wszystkich dookoła i udawać ofiarę, bo to od kilku lat wychodzi mu najlepiej.

    ReplyDelete
  4. Już widzę jak Międlar pomaga szczególnie członkowi loży masońskiej, Żydowi czy Syryjczykowi.
    Pewnie z chęci pomocy poszkodowanym przez wojnę ten miś kolabor na usługach Putina, pojawiał się na marszach przeciwko przyjmowaniu potrzebującym ofiarom wojny z Syrii. Na jego blogu ciągle pojawia się określenie "żydowski", którego używa jak najbardziej pejoratywnie np: "żydowska tchórzliwość".
    A do Hartla jest podobny bardzo. Na razie nie znalazł sobie żony, ani chłopaka, ale wszystko przed nim. Tak jak Hartl jest na usługach służb specjalnych. Tak jak Hartl pożegnał się ze stanem duchowieństwa. Tak jak Hartl ma obsesję na punkcie powiązań Kościoła Katolickiego z Masonerią, czy Żydami. Tak jak Hartl uważa, że golenie kobiet, które nie zgadzają się z nim ideologicznie, jest w porządku. I tak jak Hartl doskonale potrafi wyczuć potrzeby tłumu, mówić do niego klarownym językiem i robić ludziom sieczkę z mózgu.

    ReplyDelete