8.5.14

Art Selfaveau

Rzadko mam okazję założyć tak dużo jasnych rzeczy na raz, dlatego każdą swoją próbę skrzętnie dokumentuję. Sukienka od Surface Spell z czterema porami roku autorstwa Alfonsa Muchy jest jedną z moich sukienek ulubionych, ale wdziewam ją głównie na sezon letni. Kiecka ta przypomina mi wizytę w Świnoujściu parę lat temu. Cierpię ostatnio na tęsknotę za morzem, więc próbuję ją jakoś ukoić, ale powiem wam, że wcale nie jest mi lepiej. Wylewam więc złote łzy (stąd super eyeliner na powiekach) i czekam na wolne.

Sukienka: Surface Spell
Rajstopy: Taobao
Bluzka: Toxic Fashion na Allegro
Buty: Deichmann
Ozdoby do włosów: Prezent od koleżanki
Pierścionek: Six
Naszyjnik: Promod





1.5.14

Objazd Majowy

Kilka zdjęć z łódzkich miasteczek i wsi cykniętych dzisiaj. Na fotkach prócz mnie kawałek kościoła w Warcie i wieś Rossoszyca z przepięknym drewnianym kościółkiem położonym nad malowniczym stawem. Postanowiłam zapostować tu także wnętrze tego maleństwa. Niezwykle bogate z barokowym ołtarzem. Niestety na zdjęciu nie zmieściły się ludowe malowidła przedstawiające anioły i motywy kwiatowe. Niemniej, jak kiedyś kogoś zawieje w okolice Warty, to polecam zahaczyć i o Rossoszycę. 
Rossoszyca

Co do mojego outfitu:
Sukienka: St. Tears
Bolerko: Colloseum
Buty: Deichmann
Rajstopy: nie mam pojęcia
Ozdoba do włosów: Cherry Fox


28.4.14

Zamki nad Soławą

Kocham Halle nad Soławą. Naprawdę. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc jakie miałam szansę widzieć. Secesja zmieszana z architekturą średniowiecza w takim przyjemnym niemieckim, wcale niesiermiężnym stylu. Przyjemne knajpki z doskonałym jedzeniem. Wspaniały browar z bażantem. Ogrom bibliotek, z pozycjami, które wspomagają mnie w pisaniu książki o Heydrichu. Byłam zaskoczona pięknem rodzinnego miasta Haendla (taki kompozytor). 

Wzbraniałam się przed nim, unikałam, może trochę zrażona tym, że pewna dysfunkcyjna rodzina wyhodowała tam ponad wiek temu jednego z większych zbrodniarzy jakich zna świat. 
Okazało się, że niepotrzebnie. Halle ma wiele do zaoferowania, nawet komuś, kto nie jest zafiksowany na historię Heydricha. Jest co zobaczyć, od okazałego średniowiecznego cmentarza, przez niezliczoną ilość przepięknie zdobionych kamienic, po restauracje i second-handy. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwa zamki halleńskie: Moritzburg, którego budowa rozpoczęła się w 1484 roku i starszy od niego romański Giebichenstein z IX wieku. Oba są bardzo zadbane. W Mortizburgu działa obecnie muzeum sztuki, możemy zobaczyć tam także kaplicę Marii Magdaleny, ale niestety nie miałam szczęścia zajrzeć do środka. W Giebichenstein zaś znajduje się jeden z oddziałów szkoły artystycznej. Poczytać o nich możecie na angielskiej i niemieckiej wikipedii i tam też znajdziecie ładniejsze fotografie.

Ja tymczasem w swojej całej próżności pochwalę się moimi halleńskimi outfitami:
Moritzburg:
Sukienka: Krad Lanrete
Bluzka: Mm angel fashion
Buty: Centro
Rajstopy z lokalnego ryneczku 
Giebicenstein widoczny z drugiego brzegu Soławy:
 Sukienka: Krad Lanrete
Bluzka: MM Angel z taobao
Buty: Stylowebuty
Rajstopy: Rynek

Legnicka Wenecja

   Szczerze mówiąc, to często mam zagwozdkę, o czym można pisać na blogu modowym i jak to się dzieje, że są one tak szalenie popularne. Najprawdopodobniej nie mam do tego absolutnie żadnego talentu i nie potrafię pisać o tym co mam na sobie rysując jakieś szalone wizje i wyciągać szereg inspiracji, z których czerpałam by wyglądać, jak wyglądam. Nigdy o tym nie myślę. Kiedy mam gdzieś wyjść i po prostu wkładam to, na co mam ochotę, stąd teksty tutaj są raczej lakoniczne i niezbyt poruszające Czytelników. Nie inaczej jest tym razem. Kiedy coś we mnie zdecydowało, że w sumie jest wiosna i można ubrać się trochę jaśniej niż zazwyczaj. Bez większych ekstrawagancji rano w pokoju u mojej miłej powstała niezobowiązująca stylizacja pourodzinowa. Zdjęcia w legnickim parku to dzieło mojej Kasi:

 Sukienka: Lady Sloth
Opaska: Cherry Fox z taobao
Buty: Deichmann
Bluzka: Toxic Fashion na Allegro
Rajstopy: Gatta (chyba?)

14.2.14

Zdjęcia Studyjne

Zdjęcia wykonał Marcin Chudziszewski.
Ubrania:
Sukienka: Lady Sloth
Bluzka: w istocie to overdress, który został użyty jako koszula, kupiony na Ptaku
Buty: Deichmann (? chyba ?)
Ozdoba do włosów: Cherry Fox






Moja fryzura nie wygląda tu zachwycająco, ale wracałam z Łodzi, z egzaminu (na szczęście zaliczyłam na 5).

5.1.14

Sesja w Bełdowie

Zrobione w pięknym, ale mocno podniszczonym dworku w Bełdowie (tam gdzie kupuje się karpie).

Sukienka: Lady Sloth
Bluzka: Rynek w Ozorkowie
Rajstopy: Ptak
Buty: Centro
Ozdoba do włosów: Foxy Cherry 

















4.1.14

Sesja w Zgierzu

Zdjęcia:  https://www.facebook.com/Fotograf.Amator





Sukienka: Surface Spell
Toczek: Vintage Girls dział retro
Buty: Centro
Rajstopy: Rynek
Ozdoba pod szyję: Foxy Cherry
Bluzka: Toxic Fashion